slowflow2
 

Czy myślicie, że odchudzanie to tylko utrata wagi i nabranie lepszych kształtów? Oczywiście, że nie. To cała masa innych korzyści, które pojawiają się niejako w gratisie. Prawidłowe odchudzanie to dobra dieta, wartościowa suplementacja, dobrze dobrana aktywność fizyczna. Przynoszą same korzyści naszemu zdrowiu, kondycji, wyglądowi i humorowi. Wiek nie ma tu większego znaczenia. Liczy się zaangażowanie i radość z tego co robimy (mimo trudności).

Opowiem wam o moich trzech pacjentkach w wieku zdecydowanie emerytalnym. Przez lata chodziły na zabiegi rehabilitacyjne i zażywały masę leków z powodu bólów kręgosłupa i kolan. Kiedyś nie wytrzymałam i spytałam jaką korzyść mają z chodzenia raz czy dwa w roku na 10 dni zabiegów. Co robią w pozostałym czasie? Zdziwione nie bardzo wiedziały, o co mi chodzi.

– A o to – odparłam – że jak niczego w życiu codziennym nie zmienicie na stałe, to nic się w zdrowiu też nie zmieni.

– To co mamy robić?- zapytały.

– Musicie schudnąć, bo te wasze biedne kolana i kręgosłupy dźwigają zdecydowanie za dużo, i w konsekwencji cierpią i bolą. Trzeba się wziąć za siebie. Przede wszystkim znacznie ograniczyć produkty mączne (bułeczki, kluseczki, itp.). Jeść więcej warzyw i owoców, włączyć suplementy poprawiające przemianę materii, no i ruszać się.

Spotkałam tę trójkę po roku i to wcale nie w przychodni, ale na długiej (1,5 km) alei spacerowej w naszym mieście. Uśmiechnięte, żwawe i jakby młodsze ?

– Co słychać? – spytałam. – Nie widzę pań w przychodni od jakiegoś czasu.

Roześmiały się i zaczęły opowiadać.

– Bo nam przychodnia nie jest już taka potrzebna. Posłuchałyśmy pani rad i założyłyśmy Klub Kijkowy. Chodzimy z kijkami do nordic walking, codziennie tam i powrotem (3 km!). Z początku był płacz i zgrzytanie zębów, bo dystans musiałyśmy wydłużać stopniowo. Wspierałyśmy się nawzajem. Wszystko bolało, ale teraz …

I tu jedna z pań zaczęła wyliczać na palcach:

  1. Nie siedzę sama w domu albo w poczekalni do lekarza. Mam fajne towarzystwo.
  2. Schudłam i minęły przewlekłe zaparcia,
  3. Wzmocniłam mięśnie i stawy – już tak nie bolą,
  4. Wyrównało mi się ciśnienie, a mój lekarz mówi, że dotleniłam serce i mózg. Faktycznie pamięć jakby lepsza,
  5. Ponieważ nie „jem” tylu leków co kiedyś (bo nie muszę) – wątroba i żołądek czują się świetnie, a ja razem z nimi,
  6. Jak czuję się cięższa i obolała, to idę z wnuczką na basen. Ona nauczyła się pływać, to ja też!

A na koniec, ponieważ nie wydaję tylu pieniędzy na leki – lepiej czuje się mój portfel.

Druga z pań konspiracyjnie szepnęła:

– Ale wie pani, jak sobie tak wracamy z tej naszej trasy, to tam w połowie drogi powrotnej, jest taka kawiarenka… No i czasem popełniamy przestępstwo i wpadamy na ciasteczko.

– No cóż – odparłam – Niewielki posiłek węglowodanowy po treningu jest dopuszczalny i poprawia humor, prawda?

– A co z suplementami? Tyle teraz tego na rynku.- spytała trzecia.

To prawda, na rynku jest wiele środków wspomagających odchudzanie, Warto sprawdzić, które z nich mają wartość nie tylko dla procesu odchudzania, ale w ogóle dla naszego zdrowia. Takie Suplementy jak zawierające np. ekstrakt z zielonej herbaty, chrom, ekstrakt z owocu Garcinia cambogia, Jagody Acai, aminokwasy czy witaminy (np. z grupy B, D3, C) poprawiają funkcjonowanie organizmu, wspomagają usuwanie toksyn, usprawniają pracę układu pokarmowego i poprawiają odporność.

Taką odpowiedź usłyszały ode mnie i wam również proponuję sprawdzić, jakie korzyści możecie odnieść stosując dobre suplementy, właściwą dietę i aktywność fizyczną.

Wiek, płeć, waga, wykonywana praca nie mają znaczenia w decyzji o podjęciu działania. Znaczenie ma nasza wola, konsekwencja, a często wsparcie bliskich, przyjaciół i wspólne działanie. DASZ RADĘ!

Artykuł powstał przy współpracy strony ze skutecznym suplementem diety: slimFlow – polecamy.