trening personalny Kraków
 

Wywiad z Arkadiuszem Rymanowskim, trenerem personalnym, nauczycielem sztuk walki i samoobrony, założycielem strony http://321start.pl/

Arena Fitness: Dlaczego mówisz o sobie, że jesteś trenerem personalnym innym niż wszyscy?
Arkadiusz Rymanowski: Bo jestem prawnikiem… (śmiech). A tak poważnie, tym co mnie wyróżnia jest rodzaj treningów, które proponuję moim podopiecznym.
AF: To znaczy?
AR: Większość trenerów personalnych proponuje swoim klientom treningi na siłowni, ewentualnie treningi oparte na formie fitness, czy pilates. Moje treningi oparte są w głównej mierze na tradycji wschodu.
AF: Czyli na sztukach walki.
AR: Dokładnie. Przez, ponad już połowę mojego życia, trenuję sztuki walki, w tym kung fu, judo i samoobronę. Na studiach brakowało mi treningów kung fu, dlatego po treningach judo (które odbywałem najpierw w ramach wf) zacząłem uczyć chętne osoby tej sztuki. Tak zaczęła się moja przygoda z treningiem personalnym.
AF: Ale przecież mówisz, że uczyłeś kung fu i judo, nie robiłeś treningów personalnych.
AR: Na początku rzeczywiście tak było. Mając uprawnienia instruktorskie zacząłem odpłatnie uczyć sztuk walki i samoobrony. Były to treningi indywidualne, co już zbliża je do treningów personalnych. Szybko zauważyłem, że ludzie którzy do mnie przychodzą szukają nie tyle nauki walki, co ciekawej formy ruchu, która pozwoli im rozwinąć ich ciała i zrzucić zbędne kilogramy.

trener personalny arkadiusz

AF: Czyli ich motywacja była taka sama jak klientów siłowni, czy klubów fitness.
AR: Zgadza się. A ja miałem dla nich coś nowego. Bo treningi kung fu są bardzo ciężkie. A przynajmniej moje treningi kung fu są bardzo ciężkie. Moi trenerzy nie mieli dla mnie litości i to sprawiło, że moi uczniowie też nie mają lekko. Zawsze dostosowuję trening do poziomu ucznia ale u mnie to dostosowanie poziomu treningu oznacza, że niezależnie od tego czy jesteś wysportowany, czy nie, zmęczysz się tak samo, czyli odpowiednio mocno.
AF: Nie uważasz, że takie podejście może odstraszać uczniów?
AR: Ale oni właśnie tego szukają! Zmęczony uczeń to zadowolony uczeń. Jeśli po treningu czujesz, że dałeś z siebie wszystko, to czujesz, że zrobiłeś coś konstruktywnego, namacalnego. Ból mięśni przypomina Ci jakim twardzielem, czy twardzielką jesteś i jaka jest Twoja motywacja!

Jeśli szukasz treningi personalne w Krakowie, a chcesz doświadczyć czegoś nowego Arkadiusz jest odpowiednią osobą 😉

AF: Mówiliśmy o tradycji wschodu.
AR: Tak. Treningi personalne, które prowadzę oparte są na mającej setki lat tradycji treningów kung fu. Bo wiesz, w kung fu pierwotnie nie chodziło wcale o walkę, lecz o zdrowie, tężyznę fizyczną! Wszyscy wiemy, że jedną z kolebek kung fu jest klasztor Shaolin. Ale nie wszyscy wiedzą, że początkiem tej tradycji, były ćwiczenia fizyczne zaordynowane przez nowego opata tego klasztoru, zwanego Damo, który stwierdził, że mnisi są zbyt słabi fizycznie. A ćwiczenia te pochodziły z Indii, kolebki między innymi yogi.
AF: To rzeczywiście coś nowego!
AR: Dokładnie! I dlatego na moich treningach wracam do tych korzeni kung fu, odzieram je z tego całego wojowniczego oblicza i oddaję ich esencję, to jest pracę z ludzkim ciałem. Oczywiście nie zawsze tak jest, często moi uczniowie chcą nauczyć się także walki, dlatego mam w ofercie także treningi personalne z elementami samoobrony, czy też tradycyjną naukę sztuk walki.
AF: Mówisz o esencji ćwiczeń kung fu, co to znaczy?
AR: Esencją ćwiczeń kung fu jest perfekcyjne panowanie nad własnym ciałem. Ćwiczy się wszystkie możliwe mięśnie, co sprawia, że Twoje ciało będzie równomiernie i zdrowo wytrenowane. Często widzę, że ludzie trenujący na siłowni skupiają się na trójcy: biceps, klata, plecy. Cześć dba jeszcze o brzuch. Niestety wielu zapomina zupełnie o nogach, co później owocuje niezbyt estetycznym wyglądem. W kung fu ćwiczy się również mięśnie, które wprawdzie nie są bardzo efektowne ale odpowiadają za Twoją równowagę i sprawność innych mięśni.
Kolejnym esencjonalnym elementem ćwiczeń kung fu jest przywiązanie do prawidłowych pozycji, to jest odpowiedniego ułożenia ciała podczas ćwiczeń. O skuteczności tych ćwiczeń niech świadczy to, że trening sztuk walki ma większe sukcesy w prostowaniu pokrzywionych kręgosłupów, niż specjalne zajęcia korekcyjne!

Arkadiusz Rymanowski: „Esencją ćwiczeń kung fu jest perfekcyjne panowanie nad własnym ciałem. Ćwiczy się wszystkie możliwe mięśnie, co sprawia, że Twoje ciało będzie równomiernie i zdrowo wytrenowane.”

AF: A jakie to są ćwiczenia?
Podstawą treningu sztuk walki są ćwiczenia kalisteniczne, które idealnie sprawdzają również się jako podstawa treningu personalnego. Uzupełnione są one o rozciąganie i ćwiczenia izometryczne.
AF: Kalisteniczne? Izometryczne? Co to znaczy?
AR: Kalistenika to inaczej praca z ciężarem własnego ciała. Nie potrzeba ciężarków, skomplikowanych maszyn, siłowni żeby ją uprawiać. Dobrze jest mieć drążek lub poręcze ale i bez tego można sobie poradzić. Praktycznie każdy z nas uprawiał kalistenikę, choć prawdopodobnie nie wie, że tak to się nazywa. Robiłeś pompki? Ćwiczyłeś brzuszki? Podciągałeś się na drążku?
AF: Tak.
AR: No to ćwiczyłeś kalistenikę. Zaletą ćwiczeń kalistenicznych jest to, że możesz uprawiać je praktycznie zawsze i wszędzie. Wystarczy kawałek wolnej podłogi, trzepak, gałąź drzewa i można robić swoje. Zaawansowaną formą kalisteniki jest gimnastyka sportowa ale nie potrzeba wcale żadnych zaawansowanych ćwiczeń, żeby wypracować silne i zdrowe ciało.
Przedkładam ćwiczenia kalisteniczne nad ćwiczenia na siłowni z kilku powodów. Po pierwsze, nie potrzebujesz sprzętu. Po drugie, ćwiczysz wszystkie mięśnie swojego ciała. Po trzecie, nie zrobisz sobie krzywdy, rozwijając część mięśni do groteskowych objętości, nie mających nic wspólnego ze zdrowiem i sprawnością fizyczną. Po co Ci gigantyczne bicepsy i plecy, skoro nie podciągniesz się na drążku więcej razy niż osoba z dwa razy mniejszymi mięśniami? A jak szybko i długo dasz radę biegać z tymi dodatkowymi kilogramami? Siła i sprawność, to nie kwestia wielkości mięśnia. Ostatnim elementem jest kwestia kontuzji. Wiem, że na siłowni można trenować zdrowo ale pracując z dodatkowym ciężarem łatwiej o kontuzję niż bez niego.

Trening personalny nie musi być nudny

AF: Wspominałeś jeszcze o ćwiczeniach izometrycznych.
AR: Tak jest. Ćwiczenia izometryczne, choć ja nazywam je często statycznymi, są to ćwiczenia charakterystyczne dla treningu sztuk walki, gdyż podczas tych ćwiczeń nie ruszasz się, tylko wytrzymujesz w danej pozycji. Wierz mi, że większość moich uczniów nienawidzi tych ćwiczeń, wolą robić pompki, biegać, skakać niż trwać w tych pozycjach…
AF: Brzmi męcząco.
AR: Bo takie właśnie jest. Takie ma być. Ale daje też niesamowite efekty. Nie ruszasz się, a mimo to Twoje serce bije w tempie odpowiednim dla spalania tłuszczu! Nie musisz biegać, żeby stracić brzuszek!
AF: To też ciekawe.
AR: Bo moje treningi są ciekawe! Na moich treningach nie ma czasu na nudę.
AF: Dziękujemy za wywiad. Nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić naszych czytelników na Twoją stronę:
AR: Tak. http://321start.pl/, na zakończenie dodam jeszcze, że uczę też biegania, prowadzę również zajęcia kung fu dla dzieci. Zapraszam do znalezienia mnie przez hasło: 321start.pl na facebooku i Youtube – znajduje się tam wiele ciekawych filmów pokazujących jak należy prawidłowo wykonywać ćwiczenia, można też poćwiczyć razem ze mną.

Arkadiusz Rymanowski – Trener inny niż wszyscy